
Są to silne leki, które nie powinny być brane bez logicznego uzasadnienia. W tym przekonaniu żyje grupa lekarzy-ginekologów, którzy są przeciwni wystawianiu recept na tabletki antykoncepcyjne. Swoją postawę argumentują szkodliwością pigułek i działaniem wczesnoporonnym. Lekarze, których obowiązuje klauzula sumienia, mają prawo do odmówienia przepisania leku, jeżeli nie widzą logicznego i sensownego zastosowania leku. Środki te wpływają na wzrost ryzyka zachorowania na raka piersi.
Żeby zmniejszyć podatność na tą chorobę należy odczekać około dziesięciu lat od odstawienia ostatniej pigułki. Niektóre kobiety są przekonane, że tabletki antykoncepcyjne są złe. Skarżą się na brak apetytu, ciągłe zmęczenie, migreny, u niektórych nie wpływają korzystnie na uregulowanie miesiączki – wręcz przeciwnie pogarszają jej przebieg. Nie są to przypadki udowodnione naukowo, być może wpływ na taki przebieg brania leku miały indywidualne cechy organizmów, być może w wyniku połączenia tego, czym się żywimy, naszego otoczenia, tego, co wdychamy, czy też brania innych leków przy okazji brania tabletek antykoncepcyjnych.